Fundacja Psadoptuj – Przygarnij Psa

pies adopcjaWiele osób interesuje się psami ze schronisk – wolontariuszy jest naprawdę dużo. Mimo to świadomość, że te psy potrzebują prawdziwego domu jest naprawdę mała. Ile miłości może dać jeden człowiek pięćdziesięciu psom? Niewiele starczy czasu na czułości z każdym z osobna, a są to zwierzęta, które ponad wszystko zasługują na czas poświęcony tylko im. Choroby fizyczne pożerające psy w ich budach i betonowych boksach to nie wszystko – często psy nie dają rady psychicznie, a jeśli już do tego dochodzi to bardzo ciężko znaleźć prawdziwy dom dla takiego zwierzaka.

Zdrowe szczeniaki mają najłatwiej – starsze psy dotknięte chorobami rzadko kiedy znajdą osobę, która będzie chciała zapewnić im chociaż odrobinę czułości u schyłku smutnego życia. Adopcja psów z pozoru jest rzeczą niezwykle prostą, ale czy na pewno? Otóż nie. Dostać psa jest faktycznie stosunkowo łatwo i nawet kiedy wydaje się nam, że po przebrnięciu przez formalności będzie tylko lepiej okazuje się, że nasz nowy członek rodziny nie bardzo chce się zaadaptować do nowych warunków życia. Kiedy przychodzi do naszego domu zaczyna się chaos. Pogryzione kapcie, meble, zasikane materace i biegunka zestresowanego pupila to nie do końca to, o czym marzyliśmy. Oczami wyobraźni widzieliśmy szczęśliwego, rozkochanego psa, a nas w roli wybawicieli zapewniających mu najwyższe wygody i najlepszą jakościowo karmę. Niestety to nie jest takie proste.

adopcja psaZazwyczaj psiaki w schronisku otrzymują najtańszą karmę – dla takich instytucji ważne jest, żeby zwierzę miało co jeść, a jakość schodzi niestety na dalszy plan. Po adopcji bardzo ważne jest, żeby zmienić psu jedzenie na lepsze, owszem, ale stopniowo. W ciągu tygodnia czy dwóch dosypywać do poprzedniej karmy coraz większe dawki nowej, aby w końcu bezstresowo przeszedł na dobrej jakości pożywienie bez ekscesów w formie alergii, biegunki czy wymiotów, które będziemy sprzątać przez jakiś czas, jeśli nie zadbamy o pupila odpowiednio. Adopcja psów jest bardzo odpowiedzialnym zadaniem, a nie przygodą, jaką możemy sobie zafundować na chwilę.

Oprócz kwestii żywieniowej należy pamiętać o stanie ducha adoptowanego psa i o tym, że prawdopodobnie kiedyś był bity i uciekł, został porzucony przez poprzedniego właściciela, albo właściciel zmarł, a psem nikt się nie zainteresował. Nie jest łatwo takiemu zwierzęciu zaufać lub nagle stać się lwem kanapowym o nienagannych manierach. Nowe otoczenie to dla niego ogromny stres i mimo, że na próbnych spacerach zachowywał się idealnie biegając za piłką i patykiem, to po wejściu do nowego domu może się zmienić nie do poznania. Prawdopodobnie zanim wzięliśmy go do siebie przebywał w schronisku dłuższy czas i brak obecności innych psów napawa go dodatkowym lękiem. Może też tęskni za wolontariuszami, którzy się nim najczęściej zajmowali?

psadoptujProces adaptacji psa w nowym domu może zabrać wiele czasu, ale naprawdę warto poświęcić każda chwilę, żeby psa upewnić w naszych uczuciach, rozmawiać z nim cierpliwie, uczyć zabawy i zasad w nowym domu. Przytulać głaskać, dawać się wybiegać i wyżyć na konkretnej zabawce lub przy konkretnej czynności – dać mu żyć najlepiej jak umie, stopniowo się do was przywiązując. Tydzień urlopu to zdecydowanie za mało. Dwa? Również. Jeśli jesteście parą dobrym rozwiązaniem jest wzięcie urlopu jedno po drugim, żeby pies miał chociaż miesiąc, podczas którego nie będzie musiał zostawać sam. W kolejnych tygodniach należałoby w miarę możliwości zostawiać go stopniowo coraz dłużej samego, aż do docelowych kilku godzin. Pamiętajmy jednak, że żaden pies, czy zakupiony, czy adoptowany nie może codziennie zostawać dwanaście godzin sam! To niedopuszczalne, bezduszne zachowanie i nie możemy pozwolić sobie na psa, jeśli nie możemy zapewnić mu opieki i odpowiednich warunków do szczęśliwego życia. Nic mu po nowym domu, jeśli będzie zostawał sam na całe dnie, a czasem i na noce, kiedy zechcemy wybrać się na imprezę…

Pies to bezwarunkowa miłość, chwile niesamowitej radości, kompan na dobre i na złe, obrońca, najlepszy przyjaciel, roztrzepany dzieciak lub rozważny dorosły – każde wcielenie lub humor naszego psa przemawia do nas do głębi. Niestety pies to również ogromna odpowiedzialność, choroby, nieprzespane noce, wypadki, śmierć i trzeba być na to gotowym. Łatwo jest jednak to sobie uświadomić i o tym wiedzieć. Co innego jednak poczuć i zobaczyć.

Posiadanie psa od szczeniaka aż do późnej starości to niesamowite, głębokie przeżycie dla jednej, ludzkiej i zapewne tej psiej strony też. Jeśli tylko podejdziemy do życia poważnie wszystko będzie dobrze, a każdą przeciwność losu uda nam się jakoś razem ominąć lub zwyczajnie przeżyć. Smutki pełne łez utopić w aksamitnym, wyrozumiałym futrze. Ale czy na pewno tylko pies wychowany przez nas od małego będzie nas kochał? Ależ nie. Pies, dla którego będziemy mieć dużo cierpliwości i wyrozumiałości, który przeżył dużo złych chwil przed spotkaniem z nami będzie miał dla nas po stokroć więcej miłości niż każdy inny, zakupiony czy przygarnięty. Zastanówmy się nad sensem adopcji – to naprawdę piękne i wartościowe.